7 POWODÓW ABY WYBRAĆ SIĘ DO MAROKA JESIENIĄ

Wakacje zasadniczo za pasem. Wracamy do rzeczywistości, rozpakowujemy walizki, przywdziewamy cieplejsze swetry, sandały zamieniamy na pełne buty, opalenizna blednie razem z wakacyjnymi wspomnieniami… A my, wyglądając smętnie przez okno próbujemy przygotować się psychicznie na nadchodzącą jesień wraz z coraz krótszymi dniami, deszczem, słotą i szarugą…

To naprawdę okropna i przygnębiająca wizja, dlatego nie dziwi mnie wcale, że coraz większe rzesze ludzi decydują się na wakacyjne podróże właśnie jesienną porą. W końcu latem (chociaż i z tym w Polsce różnie bywa) można nacieszyć się i w ojczyźnie, a jesienią w tropikach upały jakby lżejsze…

A skoro już przy temperaturach jesteśmy, oto powód pierwszy, by za cel swojej podróży obrać właśnie Maroko.

POGODA

Podczas, gdy w ukochanej Polszy szaruga nabiera intensywności wprost proporcjonalnie do ilości spadających na twarze naszych rodaków kropli deszczu, w Maroku temperatury spadają do przyjemnych dwudziestu paru stopni. O cenach biletów nie wspominając, które również potrafią spaść do całkiem znośnych kwot.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wciąż można plażować, surfować, ale można i zwiedzać oraz przemierzać kraj bez obawy o przemianę w zasuszoną, odwodnioną jaszczurkę. Coś o tym wiem, wszak pierwszą swoją wyprawę do Maroka odbyłam na przełomie lipca i sierpnia…

ZABYTKI

Punkt drugi z wiadomych przyczyn nawiązuje do punktu pierwszego. Nie ma niczego gorszego, niż zwiedzanie czegokolwiek w ciężkim upale, ocierając pot z czoła i snując się od cienia do cienia, wypijając przy tym hektolitry wody. W Maroku jest co zwiedzać.

Szczególnie w Marrakeszu, który położony w centralnej części kraju potrafi być naprawdę nieznośny podczas letnich miesięcy. Tymczasem lecąc tam w październiku bądź listopadzie nacieszycie oczy oszałamiającym pięknem arabskiej architektury, rozmachem riadów, detalami rzeźbionych kolumn oraz drzwi o charakterystycznym, zaokrąglonym kształcie. Rzeczy warte zobaczenia w każdym mieście, bądź innym zakątku będę stopniowo opisywać w kolejnych wpisach – trochę tego jest!

KUCHNIA

Marokańskie jedzenie również zasługuje na odrębny post i takiż, naturalnie, wkrótce się pojawi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest kilka sztandarowych potraw, które absolutnie należy spróbować:

  • Tajine (najbliżej mu do naszego gulaszu, jednak inaczej doprawionego. Jest to danie podawane w specjalnym glinianym naczyniu, składające się z mięsa, warzyw, oliwek, oraz przypraw: cynamonu, imbiru, papryki, kurkumy… Istnieje kilka wariacji, każda jest zaskakująca i pyszna, serio.)
  • Harira (każdy miłośnik polskich zup zachwyci się harirą. Jest gęsta, na baraninie, z ciecierzycą i pomidorami, doprawiona świeżą kolendrą. Po zjedzeniu całej miski daje niezłego napędu)
  • Kuskus (coś dla tych o delikatnych żołądkach: lekkostrawna kasza kuskus, cukinia i dynia gotowane na parze, oraz mięso gotowane w aromatycznym bulionie)
  • Shabakiya (gratka dla miłośników słodkości: ciasteczka smażone jak nasz polski chrust lub faworki, dodatkowo maczane na koniec w miodzie i obsypane sezamem… mmm!)
  • Kotlet (wbrew nazwie nie jest to ani schabowy, ani de volaille. Są to baranie żeberka, pieczone właściwie saute, a podawane na ogromnym talerzu w towarzystwie soli i kuminu. Raj dla mięsożerców!)

PLAŻE

Maroko to kraj o całkiem niezłym położeniu geograficznym. Z daleka od wszystkich, dotyka zarówno Atlantyku, jak i Morza Śródziemnego, a od południa strzeże go pilnie Sahara. Plaże są miejscami naprawdę spektakularne (Legzira), turystycznie przyjazne (Agadir i Bouznika), a także pięknie położone i tajemniczo ukryte (Asilah – tej plaży nie ma nawet na mapach Google!).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Maroko to kraj turystyczny, jest więc sporo miejsc, w których można bezpiecznie i swobodnie plażować (mam tu na myśli szczególnie kobiety. Tak, można być w bikini, bądź kostiumie jednoczęściowym i nikt nic nie powie, warto jednak mieć pareo na podorędziu).

ZAKUPY W MEDYNIE

Nie należę do miłośniczek zakupów wakacyjnych. Do tej pory jak mantrę powtarzałam słowa mojej ciotki: zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia, kilka pocztówek, magnes na lodówkę, koniec. Tymczasem w Maroku… Tamtejsze rękodzieło ma się naprawdę świetnie, czego dowodem są wszechobecne warsztaty w starych częściach miasta, tak zwanych medynach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ręcznie tkany koc? Żaden problem. Piekny, wzorzysty dywanik? Mają ich na pęczki. A może gliniany, ręcznie malowany tajine, bądź klimatyczny lampionik w sam raz na Twój balkon? Z mojej pierwszej podróży do Maroka wróciłam ze skórzanymi pufami, poduszkami na kanapę, kocem i dywanikami, nie licząc ciuchów. I nie wydałam na to fortuny! Kto lubi starocie, bądź oryginalne dodatki do domu nie będzie zawiedziony.

UCIECZKA W NIEZNANE

Niejednokrotnie podróżując po Europie łapałam się na myśli, że niby jestem daleko od domu, jednak jakoś tego domu zostawić za sobą nie mogę. Nie twierdzę, że Europa nie ma nic ciekawego do zaoferowania (Boże broń), chodzi mi raczej o pewne podobieństwa, zatarte granice, bliskość kulturową. Co prawda w Maroku Europa jest widoczna na wiele sposobów, jednak dopiero będąc tam poczułam, jakbym przeniosła się do innego świata.

7 powodów 9.JPG

Nawet zwiedzając Maroko w dość spokojny i zrównoważony sposób można mieć wrażenie, że przygoda czeka tuż za rogiem. To bardzo ekscytujące uczucie i polecam je każdemu.

RÓŻNORODNOŚĆ

W Maroku każdy znajdzie coś dla siebie. Różnorodność osiągnęła w tym kraju dość zaawansowany poziom, nie znajdziecie dwóch podobnych do siebie miast, nie mówiąc o innych zakątkach i krajobrazach. Każdy, kto tak jak ja, uwielbia wielogodzinne łażenie po miastach będzie w siódmym niebie. To samo tyczy sie zapalonych plażowiczów i surferów – jak już wspominałam wyżej Maroko ma bogatą ofertę w tym zakresie. Nie zapominajmy, że są też zapierające dech pasma górskie (Rif i Atlas) z krętymi jezdniami oraz górskimi szlakami oraz odległa i pociągająca Sahara. Marokański krajobraz potrafi zmienić się nie do poznania nawet po przejechaniu niewielkiego dystansu stu kilometrów, a same miasta są niezwykle zaskakująco zróżnicowane wewnętrznie (chociażby Casablanca).

Powiedzenie czasem u nas używane – spoko Maroko – nabywa w tym przypadku prawdziwego znaczenia. Maroko jest spoko, jest bezpieczne i jest otwarte na turystów. Warto je rozważyć podczas wybierania sie na późne wakacje jesienną porą, ale i nie tylko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s