Casablanca – 9 miejsc, które warto zobaczyć

Casablanca. Większość z nas kojarzy miasto z filmu, romantyzm pełną gębą, Humphrey Bogart i te sprawy. W rzeczywistości ten gęsto zaludniony kolos, położony nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego z romantyzmem niewiele ma wspólnego. Ma jednak swój urok, pod warunkiem, że damy miastu szansę. Uczciwie przyznam: Casablanca do najłatwiejszych miast nie należy, nic nie jest podane na srebrnej tacy (mówiąc w przenośni, oczywiście) i z kilku przyczyn trzeba być na tak zwanym oriencie. Przede wszystkim mam tu na myśli ruch uliczny, korki i przechodzenie przez ulicę, które spokojnie można zaliczyć do sztuki survivalowej. Nierzadko miałam wrażenie, że światła sygnalizacyjne stoją tam jedynie dla dekoracji, tak samo z wymalowanymi pasami i wszelkimi innymi znakami poziomymi czy pionowymi. Dodatkowo warto mieć na uwadze swój dobytek w postaci torebek, smartfonów i aparatów fotograficznych, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy nie czai się gdzieś jakiś kieszonkowiec, czy nawet wyjątkowo bezczelny ‚wyrywacz rzeczy cennych’. Tak więc, by móc cieszyć się pobytem (nawet krótkim) w Casablance, należy najpierw się do niej przyzwyczaić. Ale potem…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

casablanca 12.JPG

Miasto potrafi do siebie przekonać. To nie jest miasto o europejskiej organizacji, to prawdziwa miejska dżungla w pełnym tego słowa znaczeniu: plątanina ulic, niesamowite kontrasty pomiędzy dzielnicami, a także centrum a obrzeżami. Ludzie chodzą jak chcą, auta jeżdżą gdzie chcą i każdy jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu ulicznego, czy to furmanka z osiołkiem czy wypasiony lexus bądź przeciętny przechodzień. Tą odmiennością można się zafascynować, dla krakuski przyzwyczajonej do leniwych spacerków i spokojnego podziwiania architektury pobyt w tym mieście był nie lada przeżyciem!

casablanca-14

W Casablance warto się zatrzymać, nawet na krótko i zobaczyć kilka miejsc wymienionych poniżej.

  1. MECZET HASSAN II

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To prawdziwa perełka tego miasta i absolutna zasługa króla Hassana II dla rozwoju tamtejszej turystyki. Meczet otwarty jest dla wszystkich i podobnie jak w miejscach kultu religijnego w innych częściach globu trzeba spełnić pewne warunki: zachować ciszę, osłonić ramiona chustą i… zdjąć buty. Zapewniam was, że nawet najmniejszy pyłek nie przyklei się wam do stóp, posadzki lśnią i możnaby z nich jeść, gdyby można było tam jeść 😉 Bilet do meczetu kosztuje ok. 6 euro od osoby i odbywa się z przewodnikiem, który objaśnia historię budowli oraz wszystkie ciekawostki z nią związane.

Świątynia kolosalnych rozmiarów robi równie kolosalne wrażenie: każdy detal jest przemyślany i wykonany z najwyższej jakości materiałów (tytanu, złota oraz marmuru), przewijają się w nim symbole religijne nie tylko z islamu ale również i ze Starego oraz Nowego Testamentu, a cała budowla została zaprojektowana tak, aby pomieścić aż dwadzieścia tysięcy wiernych plus kolejne osiemdziesiąt na placu zewnętrznym. Z ciekawostek: piramida Cheopsa jest o trzydzieści metrów niższa od minaretu, a Bazylika Św. Piotra w Watykanie o czterdzieści metrów. Jest to naprawdę porządny kawałek arabskiej architektury, ze wszystkimi obowiązkowymi zawijasami, zdobieniami i mozaikami.

2. BOUZNIKA I PLAŻOWANIE

Podstawowe pytanie w przypadku wyjazdu do kraju muzułmańskiego to… Co z tym bikini? Otóż jest w Maroku sporo takich miejsc, gdzie można czuć się swobodnie nawet wśród miejscowych i Bouznika, położona ok. 50 km od Casablanki do nich należy. Plaża jest naprawdę przyzwoita, czysta, są parasolki do wynajęcia z leżakami (warto się targować), plażowe restauracje, a plażowi goście wymieszani.

casablanca-18

Mówiąc to mam na myśli, że spotkacie panie w burkini i panie w bikini, bądź w stylizacjach pomiędzy (niektóre panie zakładają t-shirt i legginsy i tak się kąpią). Atmosfera jest bardzo przyjazna, ja czułam się ok. Nikt się na mnie nie gapił, ani mnie nie zaczepiał. Ludzie skupieni byli raczej na pływaniu, graniu w piłkę czy leżeniu plackiem, czyli tak jak powinno być na plaży 🙂 Doradzam jednak mieć pareo na podorędziu, czy innego rodzaju plażową sukienkę, gdybyśmy chciały wyjść poza plażę.

3.  BULWAR MOHAMMED V

Jest to szeroka i długa, oraz najbardziej reprezentacyjna ulica w centrum Casablanki. Wzdłuż niej rosną palmy, oraz znajdują się na niej liczne sklepy, restauracje oraz biura. Zachowały się tam również elementy architektury z czasów francuskiego protektoratu, m. in. dom z pięknym białym szczytem na przeciw wylotu rue Mohammed el Quori. Idąc tą małą uliczką natrafimy na Kino Rialto wybudowane w 1930 roku, gdzie można zaznać odrobinę klimatu jak z filmu 🙂

casablanca 11.JPG

4. ZABYTKOWA MEDYNA

Stara medyna w Casablance należy do miejsc przyjaznych turystom, którzy dopiero zaczynają zagłębiać się w te miejsca. Handlarze są mało nachalni, wręcz sprawiają wrażenie, jakby im nie zależało na sprzedawaniu, panuje również umiarkowany tłok, co sprzyja nie tylko zakupom, ale i podziwianiu zabytkowych, dziewiętnastowiecznych kamienic. Warto wybrać się tam zatem nie tylko w celu wydawania pieniędzy.

casablanca 6.JPG

5. PROMENADA CORNICHE

Jadąc dalej od meczetu Hassana II możemy zatrzymać się na niedługą chwilę na promenadzie, by w spokoju pospacerować i nacieszyć oczy widokiem oceanu. Można tam również zjeść w przyzwoitej cenie, oraz skorzystać z miejskich basenów.

casablanca-15

Promenada ta jest również ciekawa pod względem obserwacji tubylców, a w szczególności kobiet: możemy zobaczyć bardzo modnie i dobrze ubrane dziewczyny zarówno w hijabach jak i bez.

6. DZIELNICA ANFA

casablanca-13

Jak już wspomniałam, Casablanca to miasto olbrzymich kontrastów, a najbardziej widoczne są właśnie tutaj. Dzielnica Anfa to miejscowa California, jak lubią nazywać ją mieszkańcy. Znajdują się tam wyłącznie luksusowe wille pełne przepychu, ogrodzone murami  obrośniętymi bujną i kolorową roślinnością. Mówi się, że te najbogatsze domy należą do szejków z Arabii Saudyjskiej. Warto zrobić krótką przejażdżkę samochodem (na przykład wracając z promenady Corniche) i zobaczyć tą okolicę nawet nie wysiadając. Dosłownie sto metrów dalej zobaczymy zwyczajne i absolutnie przeciętne blokowiska bez grama roślinności oraz koszy na śmieci, a wszystko funkcjonuje obok siebie, jak gdyby nigdy nic.

7. PORT

Po co jechać do portu? A na przykład po to, by zjeść przepyszne ryby i owoce morza bez spustoszenia portfela. Zasada jest prosta: idziemy za zapachem, menu nie ma i jemy to, co rybak danego dnia złowił. Wszystko jest świeże, przyrządzane na miejscu i naprawdę pyszne. W Maroku owoce morza są dość tanie i powszechnie dostępne, warto z tego dobrodziejstwa korzystać tak często, jak się da, tym bardziej, że stanowią one miłą odmianę dla wszechobecnego mięsa. Warto wybrać się tam w godzinach południowych, lub wczesnym popołudniem, zanim okoliczne bary zamkną swoje podwoje.

8. KATEDRA NAJŚWIĘTSZEGO SERCA

W Maroku znajdują się , z uwagi na niegdysiejszy francuski protektorat, chrześcijańskie kościoły, a katedra Najświętszego Serca jest przy okazji wspaniałym przykładem architektury mauretańskiej. Zaprojektowana przez Francuza, Paula Tournona, przez wiele lat pełniła funkcję stuprocentowej świątyni z mszami i wszelkimi chrześcijańskimi obrządkami, jednak obecnie stanowi centrum kultury, gdzie odbywają się wystawy i spotkania kulturalne. Będąc na miejscu warto wspiąć się na szczyt wieży, roztacza się z niej bowiem piękny widok na całe miasto.

casablanca-19

9. MOROCCO MALL

Wszyscy fani europejskości nie będą rozczarowani odwiedzając Morocco Mall. Jest to olbrzymia galeria handlowa, w której znajdziemy wszystkie dobrze znane nam marki, plus te bardziej luksusowe takie jak Louis Vitton, Fendi, czy Prada. Znajduje się tam również imponujących rozmiarów akwarium z egzotycznymi rybami, niesamowicie drogi souk (jeśli chodzi o marokańskie rękodzieło zdecydowanie lepiej robić zakupy w normalnej medynie), kino i wszelkie inne atrakcje zapewniane przez szanujące się centrum handlowe.

casablanca-17

Casablanca to najbardziej zaskakujące miasto, jakie do tej pory miałam okazję widzieć. Czy jest ładna? Nie. Czy warto tam jechać? Powiem tak. Jeśli chcecie oglądać ładne widoczki i ogólnie, żeby było cacy to warto zwiedzić meczet Hassana II plus zabytkową medynę i można zwijać żagle. Jeśli lubicie jednak poznawać dane miejsce od podszewki, niekoniecznie karmiąc oczy ładnymi obrazkami, warto zatrzymać się w białym mieście na dłużej, przysiąść przy kawiarnianym stoliku i chłonąć atmosferę miasta, jakże inną od tych, które znamy i niezwykle fascynującą. Doświadczenie niezapomniane. Poza tym, nie ma dwóch takich samych miast w Maroku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

casablanca 16.JPG

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s